Architektoniczne pomysły władz

Nasze powojenne władze wykazywały się nader ciekawymi pomysłami, jeśli chodzi o budownictwo. Na początku takim pomysłem było dokwaterowywanie do istniejących mieszkań nowych lokatorów. Potem, w latach pięćdziesiątych, zaczęto budować tzw. mieszkania gomułkowskie, czyli niewielkie mieszkanka z kuchnią pozbawioną okien. Na dodatek w mieszkaniu nie było łazienek. Na korytarzu była jedna wspólna dla kilku mieszkań. Można sobie wyobrazić jakie były to warunki. Nikt jednak szczególnie nie protestował, bo przecież koncepcja władzy jest zawsze najlepsza. W latach siedemdziesiątych nawet jednak takie pomysły nie wystarczyły, bo młodych Polaków przybywało, a mieszkań niekoniecznie. A ponieważ rozpoczął się okres „małej stabilizacji” czyli względnego dobrobytu, nowe władze państwowe postawiły na rozwój budownictwa wielkopłytowego. Oznaczało to budowę wielu mieszkań z prefabrykatów. Rzeczywiście, chociaż jakoś mieszkań nie była doskonała, przybywało ich w dużym tempie, a ludzie mogli mieć wreszcie nadzieję na swoje własne lokum.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Cześć, mam na imię Ewelina i z zawodu zajmuję się nieruchomościami. Dlatego postanowiłam założyć ten blog, aby się z wami podzielić informacjami, które posiadam 🙂
© Wszelkie prawa zastrzeżone